Jako że rozmową nie da się niczego załatwić, mam nadzieję, że ten wpis pomoże zebrać zainteresowanych i ustalić termin sesji. Mowa oczywiście o kolejnej sesji w cyberpunk w Białymstoku. Przerwaliśmy po pierwszej z planowanych dwóch sesji, ale w tym momencie mam już więcej w zanadrzu, dlatego proszę żebyście zdecydowali:
Chcecie kontynuować wątek tajemniczego bogacza o ksywie Mr Bomb? (więcej myślenia, szukania)
Czy może odskocznia, coś nowego nastawionego głównie na akcję i niebezpieczeństwo?
Dajcie znać kto chce grać i w co chce grać.
Białostocki Cyberpunk
•13 Listopad 2012 • 1 komentarz“W pogoni za szczęściem” – Białostocki Cyberpunk
•14 Marzec 2012 • Dodaj komentarzKrótki opis klas występujących w CP, które można dowolnie modyfikować:
- Businessmann – człowiek korporacji
- Fixer – handlarz półświatka
- Netrunner – hacker cyberprzestrzeni
- Nomad – motocyklowy gangster
- Gliniarz
- Reporter
- Rockman
- Solo – korporacyjny cyberżołnierz
- Technik
- Technik Medyczny
Akurat do tej kampanii odradzam Rockmana, ale resztę pozostawiam do waszej dyspozycji.
A teraz mały flavour text na zachętę.
Nowy kanał
•28 Luty 2012 • Dodaj komentarzProjekt nad którym od pewnego czasu pracuję niedługo zostanie ukończony, więc zdecydowałem się uchylić rąbka tajemnicy i napisać małą zapowiedź.
Zakładam nowy kanał YouTube, na który będę się starał w miarę regularnie wrzucać nowe filmiki humorystyczne i nie tylko. Mam już kilka gotowych, kilka w produkcji i pomysły oraz scenariusze do kolejnych. Myślę, że wraz z pojawieniem się kanału wprowadzę kilka zmian na blogu albo otworzę nowy, gdzie będę pisał o nadchodzących produkcjach i rekrutował ludzi do kolejnych projektów.
To na razie tyle. Wielkiego otwarcia spodziewajcie się za około dwa tygodnie.
Najpiękniejszy obraz świata – audiobook gotowy
•2 Luty 2012 • 2 komentarzyCyberpunkowy audiobook na podstawie ostatniej sesji gotowy! (tak jak pisałem tutaj)
Projekt zaliczony na maksymalną ilość punktów
wielkie dzięki każdemu, kto pomógł mi go przygotować. Niżej zamieszczam całość, czyli okładki oraz plik audiobooka. Trwa około 17 minut. Jeśli chcecie (ci, z którymi nagrywałem) to mogę też dorzucić kompilację ‘nieudanych scen’ . Dajcie znać w komentarzach.
Zapomniani bogowie – relacja
•17 Styczeń 2012 • 1 komentarzZaczęło się od listu. Pewnego dnia, do Starszych Bogów rozesłano wiadomość. Zostali oni wezwani na spotkanie w dworze jednego z Nowych Bogów, Cyrrusa. W liście pisał o ostatnim wydarzeniu – czynie Fenrira, który dopuścił się morderstwa na jednym z Bogów. Czyn ten podburzył przeciwko sobie wielu z nadprzyrodzonych. Cyrrus poprosił obie strony o rozwagę i zaproponował spotkanie, na którym dojdą do porozumienia.
Tak więc, w przeddzień wyznaczonego terminu, w wiosce u podnóża gór Kyrim spotkało się wielu tajemniczych podróżników, wyczekujących wydarzeń dnia następnego. W karczmie prędko zaznajomili się dawny bóg oszustów Tyv oraz stary bóg kamienia Meden, kiedy to okradli wspólnie przejezdnego kupca. Całą akcję obserwował obojętny, czy może pogrążony w zadumie Fluctus, bóg wody. Nastroje w karczmie były różne. Jedni cieszyli się, że zwaśnione strony się pogodzą, inni przeczuwali , że Cyrrus chce ich zwyczajnie wyśmiać bądź wykorzystać. Przemyślenia przerwał dostarczony do karczmy prezent od Fizza – skrzynia pełna jego nowego spefyciku, Odlotu 33.
Nazajutrz wszyscy zebrali się w dworku. Cyrrus, bóg prochu strzeleckiego, przyjął ich w wielkiej drewnianej sali, wyposażonej w mównicę. Byli z nim mędrzec Keenan oraz taktyk wojenny Dakar. Pan domu wygłosił płomienną przemowę o wspólnocie, dobru każdego, złączeniu obu stron i utworzeniu Zjednoczonego Frontu Nadprzyrodzonych. Gdy ustalono charakter frontu, bogowie zawiwatowali, żołnierze Cyrrusa wznieśli broń do salwy honorowej, po czym wystrzelili do zgromadzonych. Rozpętała się rzeź, część bogów rzuciła się na halabardników, inni szukali drogi ucieczki. Tyv i Meden stanęli do walki, a Fluctus skutecznie zatapiał proch w broniach strzeleckich strażników. Walczyli dzielnie, lecz ciągłe posiłki wroga uniemożliwiały zwycięstwa. W pewnym momencie przez dach do środka trawionego przez ogień wpadła wielka żelazna kotwica. Tyv i Fluctus rozpoczęli ewakuację po linie, a Meden celnym ciosem młota roztrzaskał czaszkę Dakara, z którym się pojedynkował. Okazało się, że nad dworkiem unosi się wspaniały okręt-sterowiec. Na jego pokładzie powitał ich Fenrir, a po chwili wznieśli się i byli bezpieczni. Po rozmowie z kapitanem bohaterowie zdecydowali, że Cyrrus musi zostać zgładzony. Będą musieli uzyskać sprzymierzeńców i odzyskać utraconą moc. Podniebnym okrętem udali się do Nachel, by odnaleźć Starego Boga Lassa, oraz jego nemesis, Fizza.
Miasto portowe Nachel okazało się być pełne złodziei, ku uciesze Tyva. Rozpoczęli poszukiwania – karczmy, dilerzy, przestępcy – byli coraz bliżej Fizza – nachelskiego boga narkotykowego. W pewnym momence Fluctus natrafił na rybaka czcącego bożka bezpiecznej żeglugi i zabił go w przypływie gniewu. Pierwszego znaleźli Lassa, wypoczywał w piwnicy karczmy Pod Jednorożcem, wraz z grupą znajomych. Wszyscy, oprócz samego Lassa, byli nieprzytomni, a w powietrzu unosił się dymek i zapach spalonych ziół. W trakcie gdy Lass próbował uspokoić zdenerwowanego i rwącego do akcji Medena, radząc, że trzeba się wyluzować – do izby wpadli zawadiacy przysłani przez Fizza. Jednakże dla bohaterów nie stanowili oni problemu i po chwili leżeli połamani pod ścianą. Wdzięczny towarzysz wyjawił im lokacje destylarni Fizza.
Gdy wyszli w ciemną noc, zauważyli że Fluctus gdzieś zniknął. Znaleźli magazyn. Coś co miało być akcją dywersyjną i cichym sprzątnięciem strażników zamieniło się w otwartą bijatykę wewnątrz budynku. Meden ruszył na 5 chłopa, pewien zwycięstwa, ale w pewnym momencie powinęła mu się noga, a życie uratował mu Tyv. Ruszyli schodami na górę lecz w warsztacie destylacyjnym zastali tylko aparaturę i kłęby kolorowego dymu. Gdy wyważyli drzwi do kolejnego pokoju, zaczęła zeń wypełzać ciemność. Tak gęsta, że zdawała się trawić wszystko wokół – znikały deski, meble, światło. Meden pewny siebie skoczył w ciemność, by już nigdy z niej nie wyjść. Przerażony Tyv zaczał uciekać, ale wyjście z magazynu ktoś zabarykadował z drugiej strony. Świat dookoła się rozpadał i zapadł się w nicość. Oboje obudzili się przywiązani skórzanymi pasami do drewnianych stołów, a przed nimi przy aparaturze krzątał się ten sam jegomość o szczurzym nosie, którego spotkali w przeddzień masakry na dworku. Meden naubliżał mu, a tamten rozbił szklany flakon na jego twarzy. Wkurzony, poszedł po swój eksperymentalny narkotyk, by go na nich przetestować. Bóg kamienia wykorzystał ten moment i zerwał więzy. Rzucił się na Fizza i walnął jego głową o blat kamiennego stołu. Po krótkiej naradzie, Tyv wyjął swój sztylet i podciął Fizzowi gardło. Ciało umierającego zaczęło emanować energią, która przenikała do Dawnego Boga. Tyv poczuł się silniejszy, szybszy, o zwiększonej mocy. Poczuł się przez chwilę tak jak wtedy, gdy każdy oszust w mieście oddawał mu cześć i jałmużnę. Gdy ochłonął, zdecydowali się wrócić na statek. Zawarli umowe z Lassem, po czym zastanawiali się, kto następny.
Ani ja ani Smalec nie pamiętaliśmy imienia jego postaci (a notatki zostały w piotrkowie) więc na razie użyłem imienia zastępczego.
Najpiękniejszy obraz świata
•6 Styczeń 2012 • 1 komentarzWitajcie, tym razem zwracam się do was z prośbą.
Pamiętacie sesję “Taniec w zero-g”, która opowiadała historię dziejącą się w hotelu na orbicie? Otóż moim projektem semestralnym na studia jest stworzyć audiobook, na podstawie opowiadania. Opowiadanie napisałem na parysów tej sesji, teraz potrzebuję autorów, którzy wcieliliby się w postacie.
Pierwsza sesja nagrywania odbędzie się jutro, ale zainteresowanych pomocą proszę o odzew – dogadamy się co do terminów.
Postacie, pod które trzeba podłożyć głos to:
Carter, doktor – Damian
Kyle Hyde, najemnik – Radek
Nina, netrunnerka -
Głos komputera – Ivona ![]()
Głos holoreklamy – Eliza
Boyhotelowy, azjata -
Takedo, japoński naukowiec -
Sztuczna inteligencja – ja
Głos strażnika -
Całość będzie około 20 minutowym nagraniem pełnym efektów dźwiękowych, muzyki itp. To będzie takie słuchowisko. Zainteresowanym mogę powiedzieć więcej. Scenariusz mogę rozesłać wieczorem.
Proszę, obsadźcie główne role
LINK do próbnego scenariusza
–wycięty—
Nie jest to ostateczna wersja. Narracja i dialogi się pewnie zmienią, wyjdą naturalnie podczas nagrywania
Na złożenie tego w całość mam czas do 31. ale wolałem zacząć wcześniej.
Zapomniani bogowie – kampania
•19 Grudzień 2011 • 4 komentarzyW czasie przerwy świątecznej proponuję przeprowadzić krótką kampanię fantasy. Graczami mieli być Damian, Smalec i Konrad, ale z tym ostatnim nie mogę złapać kontaktu ostatnio, więc być może miejsce się zwolni. Technicznie kampania miała mieć formę dłuższej historii (po staremu) – spotykamy się, gramy do oporu, jak było fajnie umawiamy się na następny termin. Możemy przy okazji powtórzyć wieczór szlachecki!
A teraz parę słów o tym co będzie i jak macie się przygotować.
—————-
Sesja fantasy z pół-bogami
Historia ta zaczyna się prostym wydarzeniem.
“Fenrir zabił Mordana”
Te proste słowa staną się przyczyną rzeczy niewiarygodnych. Fenrir zabił innego boga – jednego z nowych – i uszło mu to na sucho, co więcej, przejął jego Moc. Niczym zapałka w stogu siana, plotka błyskawicznie roznieci konflikt, urośnie w siłę na tyle by zagrozić wypowiedzeniem Wojny Bogów. Teraz starzy i nowi wszechmocni spoglądają na siebie niespokojnie, niepewni która strona zaatakuje pierwsza.
Na bohaterów ta historia ma duży wpływ. Czyn Fenrira motywuje, daje nadzieję. Czy zechcą odnaleźć i przyłączyć się do niego, czy wyruszą na prywatną rzeź, a może będą głosem rozsądku w szaleńczej bitwie?
W każdym razie gotowi są Zaprowadzić Zmiany.
—————-
Bohaterami są bożkowie postawieni przed obliczem zmieniającego się świata. Nie są to bogowie na miarę Bahamuta czy Orcusa, przynajmniej nie od razu. Są bożkami prostych lub średnio złożonych wierzeń typu święta zbiorów czy lokalnych miejsc okrytych czcią. Ich moc jest związana bezpośrednio z “funkcją”, nie każdy potrafi czytać w myślach czy umiejętnie zabijać. Na początku są śmiertelni niczym ludzie, choć odporni na choroby. W miarę zdobywania wyznawców, czy mocy stają się silniejsi.
Zagramy na nowych, prostych zasadach, skupimy się na historii i postaciach, a nie na kostkologii. Chciałbym, żebyście wymyślili swoje postacie i jak najszybciej wysłali mi ogólny zarys. Bardziej przygotowane możecie podać później. Wymyślcie “bogiem czego” jest wasza postać, w jaki sposób składano mu ofiarę, jakie ma umiejętności, specjalizacje. Jakie jest jego nastawienie do zaistniałych warunków i jaki jest jego nemezis – nowy bóg, będący bezpośrednim zagrożeniem. Zarys ogólny prosiłbym wysłać mi na emaila przed czwartkiem. Termin sesji do ustalenia.
Jakie macie odczucia co do pomysłu?





